WIERSZE
„Jesień”
Bogusława Hodyl
Z Jesienią się dziś spotkałam,
Choć wcale się z nią nie umawiałam,
A ona przyszła do mnie sama
W żółtobrązowe liście ubrana.
Na głowie miała promyk słońca
– Jesienny, chłodny, lecz nie do końca.
Ciepły miała uśmiech na twarzy
I trudno było mi ją z Jesienią skojarzyć.
Minął bezpowrotnie wrzesień,
Październik i nadeszła Jesień.
– Pożegnałam właśnie Lato –
Powiedziała. – Co ty na to?
– Zostań jakiś czas z nami.
Porozmawiamy przy kominku czasami.
Zapraszam na herbatę z cytryną,
Bo potem spotkam się Już tylko z Zimą.
„Wiewiórka”
Franciszek Kobryńczuk
Wiewióreczka ruda, mała
u krasnala w dziupli mieszka.
Pod przysięgą obiecała
czynsz wypłacać mu w orzeszkach.
Wiedzie się jej coraz gorzej,
bo z dnia na dzień droższy orzech.
I martwi się owym czynszem:
– Czym go spłacę, czymże, czymże?
Czy mi mieszkać skrzat pozwoli?
Więc gdy w parku na spacerze
spotkasz to maleńkie zwierzę,
pomóż proszę mu w niedoli.
„W spiżarni”
Maria Kownacka
W spiżarni na półkach
zapasów bez liku.
Są dżemy, kompoty
złoty miód w słoiku.
I cebula w wianuszku
i grzybki suszone
są główki kapusty
ogórki kwaszone.
A gdy będzie w zimie
tęgi mróz na dworze,
zapachnie nam lato,
gdy słoik otworzę.
PIOSENKI
„Kolczasty jeż” Natalia Kuczyńska
A w ogrodzie jeżyk śpi.
Zbudź się, jeżu, zbudź.
Lecz nie podam ręki ci,
bo mnie będziesz kłuć.
Ref. Chociaż na grzbiecie
jeżyk kolce ma,
to każde z dzieci
lubi go jak ja.
Mój jeżyku, odwiedź nas,
do przedszkola spiesz.
Był już kotek gościem raz,
może być i jeż.
Ref. Chociaż na grzbiecie
jeżyk kolce ma,
to każde z dzieci
lubi go jak ja.
„Kasztany z kosza” Maria Zofia Tomaszewska
Idzie jesień po lesie,
Kosz kasztanów pełen ma.
W koszu dary tu niesie,
wszystkim nam kasztany da.
Te kasztany okrąglutkie,
Ułożymy na dywanie.
Oj, ciekawe jaki obraz,
z tych kasztanów nam powstanie.
„Dwa kasztanki” Magdalena Melnicka - Sypko
Szumią drzewa (szu, szu, szu)
Wnet kasztanki (spadną tu)
Słychać wkoło (tap, tap, tap)
Kasztanowy (sypie grad)
Teraz leżą (tu i tam)
Ja je wszystkie (zbiorę sam)
Dwa kasztanki (rączki dwie)
Na kasztankach (zagrać chcę)
"Dwa jabłka" Urszula Piotrowska
Lecą jabłka z drzewa prosto do koszyka,
a czerwone duże jabłko na trawę umyka.
Hopsa, hopsa, na trawę umyka.
Za czerwonym pędzi małe i zielone,
chociaż chowa się pod listkiem,
widać mu ogonek.
Ojejejej, widać mu ogonek.
Wieje wietrzyk, wieje, kręci jabłuszkami.
Będą teraz tańcowały w sadzie pod drzewami.
Tralalala, w sadzie pod drzewami.