Piosenki i Wierszyki
Październik
Pszczółki
PODRÓŻ DO PACANOWA ( Piosenka powstała na potrzeby projektu edukacyjnego ,, Idz Ty lepiej Koziołeczku szukać swego Pacanowa”
Wyruszamy w świat
daleki i nieznany.
Na tę podróż
wyjątkową mamy plany.
Poznać chcemy różne bajki,
opowieści a w nich ważne i
potrzebne wszystkim treści.
Ref. I na pewno odnajdziemy na
tej drodze moc przyjaźni
siłę marzeń, piękne słowa.
A Ty mały nasz Koziołku
ruszaj z nami po przygodę
do miasteczka Pacanowa.
Nauczymy się, co dobre i
co ważne, odkryjemy
sprawy błahe i poważne.
Do historii dawnych, swoje
dołożymy gdy z Koziołkiem na
szlak nowy wyruszymy.
Ref. I na pewno odnajdziemy na tej drodze moc przyjaźni, siłę marzeń, piękne słowa.
A Ty mały nasz Koziołku ruszaj z nami po przygodę do miasteczka Pacanowa.
Jeżyk
"Jeżyk ma kolce kłujące,
Jeżyk chodzi po łące,
Lubi jabłuszka pachnące
Mówi „dzień dobry” biedronce.
Jeżyk chodzi cichutko,
Tupie nóżką malutką,
Minę ma wesolutką
Śpiewa piosenkę króciutką."
Dwa kasztanki
Dwa Kasztanki piosenka
Szumią drzewa:
szu, szu, szu, szu, szu,
szu, szu, szu, szu.
Wnet kasztanki spadną tu, spadną tu.
Słychać wokoło:
tap, tap, tap, tap, tap,
tap, tap, tap, tap.
Kasztanowy sypie grad, sypie grad.
Teraz leżą:
tu i tam, tu i tam, tu i tam.
Ja je wszystkie zbiorę sam,
zbiorę sam.
Dwa kasztanki,
rączki dwie, rączki dwie, rączki dwie.
Na kasztankach zagrać chcę,
zagrać chcę.
Wierszyki
Zbieramy kasztany
Zbieramy kasztany,
robimy w nich dziurki,
a wtedy je można
nawlekać na sznurki.
Tak robi się lejce,
naszyjnik z korali.
Kasztany, kasztany
będziemy zbierali
Jesienny pociąg
Stoi pociąg na peronie -
żółte liście ma w wagonie
i kasztany, i żołędzie-
dokąd z nimi jechać będzie?
Rusza pociąg sapiąc głośno.
Już w przedziałach grzyby rosną,
a na półce, wśród bagaży,
leży sobie bukiet z jarzyn.
Pędzi pociąg lasem, polem
pod ogromnym parasolem.
Zamiast kół kalosze ma,
za oknami deszcz mu gra.
O, zatrzymał się na chwilę!
Ktoś w wagonie drzwi uchylił
potoczył w naszą stronę
jabłko duże i czerwone.
Co zrobię z kasztanami?
Z tych trzech będą grzybki.
Ładnie je wygładzę,
w kępkę mchu zieloną
jak w lesie posadzę.
Nad czwartym kasztankiem
potrudzę się chwilę
i zrobię dla mamy
koszyczek do szpilek.
Piątemu dam rączki
i nóżki z patyka.
Będę miał zgrabnego
kasztanka – ludzika.

